niedziela, 7 maja 2017

Ryż, groszek i krewetki

Kiedyś nie lubiłam krewetek. Odpychały mnie i smakiem i zapachem. Teraz myślę, że była to kwestia przygotowania - bo jadłam maleńkie krewetki koktajlowe w zimnym sosie. A potem, w jakiejś restauracji zjadłam krewetki królewskie z grilla, z czosnkiem i pietruszką... i wpadłam po uszy ! Od tej pory raz na jakiś czas pozwalam sobie na luksus zakupienia mrożonych krewetek i przygotowania ich według moich upodobań. Tym razem w potrawce a'la curry.
Składniki tej potrawy to (właściwie w dowolnych proporcjach, u mnie przewaga warzyw): pierś kurczaka, filet z dorsza, krewetki, mrożony groszek, mrożona mieszanka zielonych warzyw, mleczko kokosowe, jogurt, brązowy ryż i pędy bambusa. Z przypraw - sól himalajska, suszona papryczka jalapeno i czosnek granulowany oraz pieprz. Jako dodatek limonka. Ryż gotujemy osobno, całą resztę (oprócz krewetek) osobno, na koniec łączymy i dodajemy krewetki. Zestawiamy garnek z ognia i pozwalamy potrawce przegryźć się smakami a krewetkom odpowiednio poddusić w składnikach. Można posypać natką pietruszki i skropić sokiem z limonki (ale to już indywidualnie na talerzu). I tyle. Smacznego :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz